Bliskie spotkania III stopnia ...z borsukiem
Środa, 8 kwietnia 2009
· Komentarze(1)
Zawsze jak nie wezmę aparatu foto...to coś fajnego mi umyka, tak było i tym razem...kilkaset metrów przed Czertyniem , widzę jak w kierunku szosy coś powoli biegnie z lasu, zwolniłem i czekam...3 metry przed mną wturlał się na szosę misiowaty borsuk, był śliczny, i idzie w moją stronę...stanął 2 metry przed moim Giantem i łapie zapachy...a mi po głowie biegną myśli czy borsuki są agresywne ? Hehehe na szczęście nie...nagle wyczaił że jestem dla niego bee i ruszył do lasu i tyle Go widziałem...parę minut stałem i podziwiałem jak się oddala...od jutra biorę aparat...

