Wpisy archiwalne w kategorii

Niedziela...

Dystans całkowity:691.72 km (w terenie 18.00 km; 2.60%)
Czas w ruchu:29:58
Średnia prędkość:23.08 km/h
Maksymalna prędkość:57.00 km/h
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:86.46 km i 3h 44m
Więcej statystyk

Z Jolą do amfiteatru...

Niedziela, 27 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Z Jolą 28 km , aby ją nauczyć jeździć,potem solo do Żołędowa, i już się gorąco zrobiło...a dla mnie to zbyt dokuczliwa pogoda, słabo ostatnio jeżdżę bo pracy full , a wolnego czasu jak na lekarstwo...



No nieźle to Jola uchwyciła, jak bym w cyrku woltyżerkę uprawiał...

Dzisiaj z żoną wspólnie 16 km...

Niedziela, 20 czerwca 2010 · Komentarze(1)
Około południa wyrwałem wentyl w dętce , szybka wymiana i do Ziemska , powrót i Jola na szosówkę ja na goorala i do Gudowa - Mielenka,była zadowolona więc trzeba to jeszcze powtórzyć, założyłem jej konto na BS , zobaczymy jak pojedzie do końca roku, potem wypad na Żołędowo i na głosowanie...

200 km...aaaa...rowery dwa

Niedziela, 25 kwietnia 2010 · Komentarze(2)
Tylko słonko wyjrzało , ja już na rowerze...pierwszy rzut do skrzyżowania Ińsko , powrót do Ziemska , dalej na Ginawę - odcinek z Drawska do Ginawy należy chyba do najbardziej dziurawych szos w Polsce , dobrze że to tylko kilkanaście km, Wiewiecko i pod Węgorzynkiem Małym spotykam się z Piotrkiem , wracamy do Drawska , on pije kawkę ja herbę ,zmieniam goorala na Gianta i lecimy na Kalisz Pomorski , potem Mirosławiec , parę fot pamiątkowych i kierunek Złocieniec, na wlocie na tę boczną trasę wita nas: 3 dziury z lewej strony , 3 dziury z prawej , dobrze że środkiem był pasek asfaltu , żałuję że nie zrobiłem foty ,może następnym razem...potem z wiatrem do Drawska , odprowadzam koleżkę do rogatek i pędzę do Dzikowa , następnie w Mielenku skręcam na Gudowo i do domu , bo głodny jestem okrutnie...piękny dzionek i dystans , jestem zadowolony...nie ma to jak nieplanowane długie wypady , sam bym zrobił pewnie trochę powyżej 150 km...




Gooral - 107,82 km - 6294 km...czas 4,35
Giant - 96,80 km - 8375 km...czas 4,09
Tydzień - 407,49 km...

Ofiarom Katynia - poświęciłem dzisiejszy dystans...

Niedziela, 18 kwietnia 2010 · Komentarze(0)
Tym pomordowanym podczas wojny i tym z przed tygodnia , ofiarom katastrofy lotniczej, symbolicznie odpaliłem wirtualne świeczki jako przejechane kilometry...Niesamowita ranna cisza, zero ruchu na ulicach, zero wiatru , tylko pięknie świecące słońce i ja sam na szosie do Toporzyka , skręt na ścieżkę rowerową do Połczyna , nawrót do Złocieńca przez Lubieszewo , Gudowo i Mielenko do domu na obiad , potem wypad autem do Karwic z Jolą i aparatem foto...czas relaksu , no i był bym zapomniał...dziś na gooralu przekroczyłem 6.000 km...
3 godziny później...Pospałem , pojadłem i ruszyłem na krótki wypad do Konotopu, po ciężkim gooralu , Giant mknął jak piórko...30,80 km na szosówce
Tydzień - 359,59 km...

Kicha w Żołędowie...

Niedziela, 11 kwietnia 2010 · Komentarze(0)
Gooralem na Gudowo, w Mielenku skręt do Żołędowa i przed brukiem wjazd do lasu, 12 km leśnym duktem w słońcu bez wiaterku to sama radocha, wypadam na nieznanej szosie , okazuje się że to droga Łowicka...aha , więc jestem już na poligonie , wracam z powrotem na szosę Kaliską i tu pssssss...kicha, a ja bez dętki zapasowej, telefon do syna i po pół godzinie jadę do Drawska autem Michała, w samą porę bo lunął deszcz,zmieniam dętkę , jeszcze raz wypad na peryferie miasta i na razie jest ok...zobaczymy jutro...
Tydzień - 278,42 km...