200 km...aaaa...rowery dwa

Niedziela, 25 kwietnia 2010 · Komentarze(2)
Tylko słonko wyjrzało , ja już na rowerze...pierwszy rzut do skrzyżowania Ińsko , powrót do Ziemska , dalej na Ginawę - odcinek z Drawska do Ginawy należy chyba do najbardziej dziurawych szos w Polsce , dobrze że to tylko kilkanaście km, Wiewiecko i pod Węgorzynkiem Małym spotykam się z Piotrkiem , wracamy do Drawska , on pije kawkę ja herbę ,zmieniam goorala na Gianta i lecimy na Kalisz Pomorski , potem Mirosławiec , parę fot pamiątkowych i kierunek Złocieniec, na wlocie na tę boczną trasę wita nas: 3 dziury z lewej strony , 3 dziury z prawej , dobrze że środkiem był pasek asfaltu , żałuję że nie zrobiłem foty ,może następnym razem...potem z wiatrem do Drawska , odprowadzam koleżkę do rogatek i pędzę do Dzikowa , następnie w Mielenku skręcam na Gudowo i do domu , bo głodny jestem okrutnie...piękny dzionek i dystans , jestem zadowolony...nie ma to jak nieplanowane długie wypady , sam bym zrobił pewnie trochę powyżej 150 km...




Gooral - 107,82 km - 6294 km...czas 4,35
Giant - 96,80 km - 8375 km...czas 4,09
Tydzień - 407,49 km...

Komentarze (2)

Jakoś dzwinie masz ustawioną kierownice.Wygodnie ci się tak jeździ ?? bo chyba w górnym uchwycie za klamkomanetki nie da się pojechać. GRatuluje dystansu też chciałbym tyle myknąć ale niestety czasu brak jak narazie. Pozdrawiam

woody 19:27 niedziela, 25 kwietnia 2010

Widzę, że wracasz do gry :))
Fajny czołg - taki pojazd zawsze robi wrażenie :)

wilk 18:54 niedziela, 25 kwietnia 2010
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa erwow

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]