Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2009

Dystans całkowity:532.05 km (w terenie 6.00 km; 1.13%)
Czas w ruchu:19:39
Średnia prędkość:27.08 km/h
Maksymalna prędkość:55.90 km/h
Liczba aktywności:7
Średnio na aktywność:76.01 km i 2h 48m
Więcej statystyk

Kolejna kicha, tym razem na finiszu...

Wtorek, 30 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Dziś znowu dosiadam goorala i w drogę, ale miękko mi się jedzie, no tak - mało powietrza, więc w Ziemsku zawracam i na SKR podpompować, ooo...teraz czuję że idzie jak burza,ale po wczorajszej kiszce strach gdzieś dalej odskoczyć, więc lecę do Żołędowa, dawno nie byłem na moście, jadę lasem na pole namiotowe , przyjemnie jest się ochłodzić w rzece mokrym ręcznikiem , parno dziś niesamowicie, powrót do domciu na obiad, rower sprawuje się dobrze...godzinka relaksu i w drogę, ale zaczyna grzmieć, w Gudowie łapie mnie deszczyk, taki miły że chłodzi i chce się jeździć, przejeżdżam przez kolonię Mielenko, skręcam na Gudowo i do domu, niezła pętla coś ponad 24 km...jeszcze kółko koło stadionu i ....pssssssss
Na sam finisz złapałem gumę i w dodatku zaczyna już lać, dobrze że nie złapałem kichy gdzieś dalej, jutro idę do sklepu po nową dętkę, pech mnie nie opuszcza a już myślałem że inwestycja w ten rower na jakiś czas zakończona...mhmmm

Dawno tak nie miałem...

Poniedziałek, 29 czerwca 2009 · Komentarze(0)
No wreszcie nadeszło koło, Piotrek pięknie wyszykował górala aż miło się śmiga, ale długo się nie nacieszyłem, za miastem na 4 km złapałem gumę i z powrotem przez pola zarośnięte metrową trawą przedzierałem się do domu, potem męczarnia po torach i klejenie, tak to jest jak się nie ma ze sobą zapasówki, a duchota straszna, pot zalewał mi oczy , pedały w trawie haczyły o nogę , całkowita extrema...hehehe zobaczymy jak jutro

Pochmurno i ponuro...

Piątek, 19 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Powodów do zadowolenia nie ma bo popadało i wygląda , jak by jeszcze miało padać...w pracy,,muszę pomyśleć'' podłamało mnie trochę bo nie wiem czy next job nie będę szukał

Ach te wiatrzysko...

Wtorek, 16 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Dziś zmieniłem godziny pracy więc dziwnie jakoś się tak od razu przestawić i jeszcze te wiatrzysko wstrętne...teraz do września pracuję od 7-15...POZYCJA 300 hehehe