Wpisy archiwalne w kategorii

100 km w 2010 roku...

Dystans całkowity:359.49 km (w terenie 8.00 km; 2.23%)
Czas w ruchu:15:25
Średnia prędkość:23.32 km/h
Maksymalna prędkość:54.10 km/h
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:119.83 km i 5h 08m
Więcej statystyk

Przeminęło z wiatrem...parno i duszno

Piątek, 30 kwietnia 2010 · Komentarze(1)
Zaległy 1 dzień urlopu z 2009 roku...wykorzystałem dziś na jazdę...
Po wczorajszym terenie ciężko było się zwlec z wyra , tym bardziej że pogoda pochmurna, jak się potem okazało, było duszno i to nie tylko moja opinia, ale również nauczycielki , którą spotkałem w lesie z klasą na lekcji przyrody...
Pierwsze 35 km pod wiatr, ale że rano to wiało lekko...
Następne 35 km z wiaterkiem...
Ostatnia trzydziestka wymęczona...
Parno , głodno i zmęczone...rano parę wafelków zarzuciłem pod herbatę i to wszystko...po drodze 1 miętowy cukierek
Kalisz Pomorski - 35 km...
Złocieniec - 70 km...
Lubieszewo - 82 km...
Gudowo - 90 km...
Drawsko Pomorskie - 95 km...
Rundka honorowa przez miasto,i starczy w tym miesiącu, chyba że później mi coś jeszcze odbije z jazdą...
Jeszcze wypad do Netto po wafelki i Colę utwierdził mnie w przekonaniu że nie należę do fan boyów porywistego wiatru...
Tydzień - 254,46 km...

Ofiarom Katynia - poświęciłem dzisiejszy dystans...

Niedziela, 18 kwietnia 2010 · Komentarze(0)
Tym pomordowanym podczas wojny i tym z przed tygodnia , ofiarom katastrofy lotniczej, symbolicznie odpaliłem wirtualne świeczki jako przejechane kilometry...Niesamowita ranna cisza, zero ruchu na ulicach, zero wiatru , tylko pięknie świecące słońce i ja sam na szosie do Toporzyka , skręt na ścieżkę rowerową do Połczyna , nawrót do Złocieńca przez Lubieszewo , Gudowo i Mielenko do domu na obiad , potem wypad autem do Karwic z Jolą i aparatem foto...czas relaksu , no i był bym zapomniał...dziś na gooralu przekroczyłem 6.000 km...
3 godziny później...Pospałem , pojadłem i ruszyłem na krótki wypad do Konotopu, po ciężkim gooralu , Giant mknął jak piórko...30,80 km na szosówce
Tydzień - 359,59 km...