Ofiarom Katynia - poświęciłem dzisiejszy dystans...
Niedziela, 18 kwietnia 2010
· Komentarze(0)
Kategoria 100 km w 2010 roku..., Gooralem w 2010 roku..., Niedziela..., Wypady rowerowe 2010 rok..., Gentleman na Giant-manie...
Tym pomordowanym podczas wojny i tym z przed tygodnia , ofiarom katastrofy lotniczej, symbolicznie odpaliłem wirtualne świeczki jako przejechane kilometry...Niesamowita ranna cisza, zero ruchu na ulicach, zero wiatru , tylko pięknie świecące słońce i ja sam na szosie do Toporzyka , skręt na ścieżkę rowerową do Połczyna , nawrót do Złocieńca przez Lubieszewo , Gudowo i Mielenko do domu na obiad , potem wypad autem do Karwic z Jolą i aparatem foto...czas relaksu , no i był bym zapomniał...dziś na gooralu przekroczyłem 6.000 km...
3 godziny później...Pospałem , pojadłem i ruszyłem na krótki wypad do Konotopu, po ciężkim gooralu , Giant mknął jak piórko...30,80 km na szosówce
Tydzień - 359,59 km...
3 godziny później...Pospałem , pojadłem i ruszyłem na krótki wypad do Konotopu, po ciężkim gooralu , Giant mknął jak piórko...30,80 km na szosówce
Tydzień - 359,59 km...

