No to sobie pojechałem...

Środa, 15 kwietnia 2009 · Komentarze(2)
O 7 rano wyjazd do Ińska, powrót i heya na Żołędowo...nawet nieźle się jechało, już 0 11,15 byłem doma...kolega Marcel ma rację...najwyższy czas porobić trochę sprintów, tym bardziej że jest ku temu okazja, właśnie w weekend pracuję od 9 rano do wieczorka , więc pojadę krótsze dystanse na sprint...dzięki za radę...

Komentarze (2)

Fajnie,napewno uda Ci się zrobić wyższe średnie niebawem!Pozdrawiam.Wielki Szacun!

marcel 09:44 czwartek, 16 kwietnia 2009

Następny dystans jaki zrobisz to pewnie atak na 5000km? :D 160km powinno pyknąć. :P

Fifi 11:56 środa, 15 kwietnia 2009
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iaiwr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]