Z osą w tle...

Czwartek, 30 kwietnia 2009 · Komentarze(1)
Żołędowo...wracam do Drawska a po plecach mi coś łazi...próbuję to strząchnąć, wyrzucić, stłamsić, takie niemiłe uczucie, już w domu kiedy zdjąłem koszulkę, okazało się że to osa...jakim cudem mnie nie użądliła, pozostanie jej tajemnicą...

Komentarze (1)

Odnośnie Twojej uwagi. Wpisujemy wycieczki JEDNORAZOWE a nie wycieczki JEDNODNIOWE - a to jest różnica. Zanim zaczniesz kogoś oskarżać - przejrzyj sobie jaki był najdłuższy wpis w zeszłym roku. Flash przejechał maraton 24h (700km), startując i kończąc koło południa. Ja przejechałem 474km jednorazowo, to czy startowałem o 18 czy o 0.01 nie ma znaczenia. Gdybym to podzielił na dwa dni - taki wpis nie powiedział by nic o skali wysiłku.

Do tego jest jeszcze sprawa tego jak wpisywać jednorazowe bardzo długie maratony typu Imagis, gdzie do pokonania jest 1008km. Wiadomo, że tego w 24h się nie przejedzie, ale z kolei wpisywanie z podziałem na dni jest bez sensu - bo niewiele mówi o rzeczywistej skali trudności

wilk 09:13 poniedziałek, 4 maja 2009
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ragna

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]