Jadę pierwszy raz w dresie...

Środa, 29 października 2008 · Komentarze(0)
A więc pogoda deszczowa i paskudny ziąb, jadę po raz pierwszy w dresie i nieświadomy że jak przemoknie to jest to balast dodatkowych kilogramów...do tego letnie buty, płacę frycowe za własną głupotę, ale ten rowerowy trening mi się podoba...co dzień nowe wyzwania, i poznaję nareszcie swoje własne okolice, nigdy nie miałem na to czasu,krajobraz z pułapu siodełka rowerowego ma swoje uroki, tylko gdzie ja tak się spieszę ? Trzeba częściej zabierać ze sobą aparat fotograficzny i utrwalać na nim ulotne pięknie przeżyte chwile...kiedy jadę tak przez lasy z mp3 na uszach to odcinam się od świata zewnętrznego, ja, rower, muza i widoki...nawet ten deszcz nie jest straszny...wróciłem zmoczony i przemarznięty...pokonałem dystans 41 km,czas 1.30,40
Po raz pierwszy w czarnych spodniach dresowych, jak nasiąkły na deszczu to dodatkowy balast wiozłem ze sobą...brudny, zmarznięty i szczęśliwy...coś tam dokonałem, przełamałem własne słabości, i dobrze się czuję...po raz pierwszy rower nie jest dla mnie przymusem jak kiedyś kiedy ojciec zabierał mnie i brata na grzyby i jagody do lasu właśnie w te okolice...dziś to jest przyjemność...


Tak, to tam w lasach za mną jest zatrzęsienie grzybów i jagód, tu w większości spędziłem swoją młodość i dzieciństwo, to te okolice pokochałem z wzajemnością , nigdy mnie nie zawiodły, zawsze mi dostarczają niezapomnianych wrażeń estetycznych...



A na tej rzece latem i zimą łapię i łapałem ryby...cudowne miejsce...to tutaj facet z Poznania łowił swoje życiowe szczupaki, to tutaj odciął z wędki szczupaka bo stwierdził że nie ma szans na jego złowienie...
Ech moja piękna,uroczo fascynująca rzeka Drawa najczystsza rzeka w Polsce...

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa lkazd

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]