Od startu pech...

Piątek, 31 października 2008 · Komentarze(0)
Od samego startu pech, a to nie mogłem wafli otworzyć, a to śmieciara mnie ochlapała...i tak wkoło...82 km, czas 3.07,40...wiatr jak diabli...z różnych powodów 4 razy schodziłem z siodełka, ...Dzisiaj nowe ciuszki z długim rękawem nadeszły...będzie się działo...
2431 km i takim dystansem zakończyłem październik...

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa owduz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]