Ostatni dzień lutego...i dobrze

Sobota, 28 lutego 2009 · Komentarze(0)
No więc z samego rana ruszam w rajd po szosach i bezdrożach ostatniego dnia lutego tego roku...

Pierwsza runda do Gudowa, na Suliszewo i nazad...razem 14,97 km dokładnie...
Przy rogatkach miasta jest taki fajny widoczek...

Teraz obieram kierunek na Oleszno, ale na zakręcie czeka na mnie niespodzianka, zarzuca lekko rowerem,ooo nie jadę dalej, jest ślisko...

Zawracam i skręcam w prawo na Młynowo...

Mostek połamany nie zachęca do dalszej jazdy...

Ale krajobraz z boku mówi sam za siebie, prę dalej...

A tutaj to będzie wesoło, tym bardziej że tylne koło zaczyna obcierać o widelec...


No to błoto mam za sobą i ścieżkę zdrowia również, jeszcze tylko wzdłuż torów się przedrę i jestem na miejscu...


Już widzę moją połamano chałupo, i dobrze zaraz poprawię koło i walę na mecz koszykówki...


Zaraz po meczu zamykam halę , krótka rozmowa z Mariuszem, ustawia mi hamulec i daje wskazówki co do koła...więc bez stroju, tak jak stoję jadę teraz odwrotnie niż rano ...
Kawałek za Drawskiem, robię parę fotek...

Już dojeżdżam do Suliszewa, widać zakręt w prawo,na Gudowo...


Widoki i tu są piękne jak na ten mroźny dzień...
Zielono się robi i coraz cieplej...aż się dusza raduje że wiosna nadchodzi...wow



Ta willa jest niesamowita, zbudowana na wzór staropolskiej chałupy, robi wspaniałe wrażenie....

Na końcu tej uliczki jest już zakręt w prawo i do Drawska...

No to już jestem w domu...

Wiosna, wiosna , a bocianów jeszcze nie widać...

A tak na marginesie dodam że w lutym , najkrótszym miesiącu roku, zrobiłem kolejny rekord...14 aktywnych dni, czyli co drugi dzień na siodełku...oby tak dalej...
4322 km gooral wykręcił przy mojej pomocy...

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ycies

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]