Wykrakałem...
Piątek, 6 marca 2009
· Komentarze(1)
Wypad do sklepu po pieczywo nie nastroił mnie optymistycznie...silny wiatr, deszczyk zaczyna siąpić,za dużo nie pojeżdżę,pokręcę się po okolicy na wypadek gdy by lunął deszcz...


Pojechałem bez pelerynki...
Na poligonie strzelanie, wjazdy do lasów strzeżone przez żandarmerię,po wsiach nie uwidzisz psa, wystraszone siedzą w budach...i to jest plus, dobrze że się skusiłem...


Pojechałem bez pelerynki...
Na poligonie strzelanie, wjazdy do lasów strzeżone przez żandarmerię,po wsiach nie uwidzisz psa, wystraszone siedzą w budach...i to jest plus, dobrze że się skusiłem...

