Sobota nad jeziorami...

Sobota, 7 marca 2009 · Komentarze(3)
Dziś turystycznie podchodzę do jazdy ze względu na mgłę...na początek odwiedziłem Gudowo i jezioro Lubie...

Następny cel to jezioro Jelenie, malowniczo położone w kotlince...



I tak z lekka ubabrany błotem wypadam na szosę do Kalisza, jadę na pole namiotowe za most betonowy, muszę odpocząć i się posilić...





No to wracam przez Drawsko wpadam do Suliszewa a tam mnie zatkało...facet kapitalista wyzyskiwacz, nielubiany przez okolicznych mieszkańców za mobbing wystawił sobie kapliczkę, co za dwulicowość...

Wracam przez Gudowo a tam za wioska w szczerym polu na sztucznym zbiorniku wody pływa łabędź...cudowny

Finisz robię w miejskim parku, po alejkach...

Koło muszli koncertowej, wkrótce odbędą się tu koncerty fortepianowe, w końcu to park im. Chopina...

Muszę się również pochwalić miejscowym Stonehenge...hehehe

Obok czołgów, chluby Drawska, w prawo i do domciu na zasłużony odpoczynek, ale dziś czuję zakwasy...chyba te szwendanie się po lesie daje o sobie znać...

4823 km na liczniku po przebiegu...

Komentarze (3)

Co do Twojego pytania na mojej stronce - licznik kosztował całe 25 zł ! :)))

Misiacz 23:54 sobota, 7 marca 2009

Fajna wyprawa, ciekawy opis, pozdrawiam :-)

Rometka 21:53 sobota, 7 marca 2009

A ja sobie trochę pojeździłem w Twoich okolicach w ubiegłym roku. Super tereny na rower. Nawet w Karwicach byłem choć nie wolno, ale o tym dowiedziałem się po fakcie.
Pozdrower!

Yacek 09:45 sobota, 7 marca 2009
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa tyrap

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]