Rowerowy Dzień Kobiet...

Niedziela, 8 marca 2009 · Komentarze(2)
Na początek to życzę wszystkim paniom na rowerach wszystkiego co najlepsze może je spotkać w życiu...

A teraz do rzeczy, w tym dniu musiałem zrobić na rowerze setkę i udało się...
Dziś celem była ścieżka rowerowa...
Sam dojazd do niej ma 31 km długości...
Prawie jak przystanek...Woodstock

W Toporzyku skręcam w lewo i już jestem na fajnej ścieżce liczącej bez mała około 30 km...

Pięknie się jedzie taką drogą, człowiek nie musi oglądać się na TIR y, w miarę równy asfalt...

Jak widać wandale i tu nie próżnują...komu przeszkadzała ta ławka, nie lepiej iść na siłownię albo łbem w mur nawalać ?

Krótki postój dla zmęczonych nóg i ugaszenie pragnienia...

W drodze powrotnej też wypada się posilić, tym bardziej że od Połczyna cały czas jechałem pod górkę i pod wiatr...

Cała ta ścieżka zdrowia została wybudowana na nasypie kolejki wąskotorowej, czego pozostałością są nieczynne już stacje dworcowe...Powiem więcej od Drawska aż do Szczecina, ciągnie się taki nasyp przez 100 km i UE daje na to kasę tylko burmistrzowie poszczególnych gmin nie mogą się dogadać, i projekty zalegają głęboko w szufladach...to taka mała polska zaściankowość...
Aha, to była 6 setka...

Komentarze (2)

dziękuję za życzenia i zazdroszczę takiej długiej ścieżki rowerowej :)

aszera 17:55 niedziela, 8 marca 2009

Też pokonałem tą ścieżkę. Ale koło Chlebowa trochę błądziłem bo tam asfalt się kończył i wjechałem w jakiś lasek a ścieżka doprowadziła mnie prosto do samotnej chałupy, obok której dwie panie zajadały obiadek. Po powrocie pojechałem jak trzeba. A szlak prowadzi nasypem po dawnej linii kolejowej.

Yacek 16:08 niedziela, 8 marca 2009
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa tyrap

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]