Testowanie Gianta...
Sobota, 21 marca 2009
· Komentarze(1)
Kategoria Gentleman na Giant-manie..., Na urlopie...
Jestem pod wrażeniem, krótka konkretna trasa i full zadowolenie że kupiłem szosówkę...10 km przejechałem wpierw Giantem, potem góralem...niebo a ziemia...
teraz siedzę i kontempluję tę jazdę, bo dziś za duży wiatr i poobcierany jestem niemożebnie...długo się nie nasiedziałem, machnąłem się jeszcze do Dzikowa,szedł mój Giantcik jak huragan...
teraz siedzę i kontempluję tę jazdę, bo dziś za duży wiatr i poobcierany jestem niemożebnie...długo się nie nasiedziałem, machnąłem się jeszcze do Dzikowa,szedł mój Giantcik jak huragan...

