Trasa do Żołędowa przebiega spokojnie , świeci słoneczko , słaby wiaterek, jedzie się ok...robię nawrot i przy zakręcie słyszę trzask gałęzi z lewej strony,już wiem że coś się zaczyna dziać...na szosę wybiega sarenka, cała poraniona,krwawi a za nią duże białe psisko...przecinają szosę i pędza w las 10 metrów przede mną, wyhamowuję i zaczynam obserwować rozwój wypadków...nagle sarenka robi zwrot i zaczyna pędzić w moją stronę, jak by czuła że mogę jej pomóc...ten biały skurwiel nie odpuszcza i gna za nią...sarna dosłownie 2 metry przed moim rowerem przeskakuje na drugą stronę lasu...jestem oszołomiony rozwojem sytuacji, pies się zatrzymał i patrzy na mnie...czuję że włosy stają mi dęba,a ten ocenia czy będę lepszy od sarny...wrzasnąłem na niego parę razy a psisko kwili z niecierpliwości że mu sarna uciekła...w końcu rusza dużym półkolem mnie omijając tropem sarny...nie wiem czy jej pomogłem, może uciekła a może, e lepiej nie myśleć tak czarno...jadę dalej ale szok mija dopiero po kilkudziesięciu km...2 dni temu w Olesznie mijałem ślimaka na rowerku, jeszcze myślałem żeby Go nie rozjechać, dziś wracam a ten sunie przez szosę ale z powrotem...hehehe Już za Olesznem w stronę Ziemska wyskakuje wprost na mnie zając...idziemy na czołowe,powoli odbija w bok i przycupnął obok rowu, jak Go mijałem kulił uszy, nawet się nie bał...dziś chyba miałem dzień opieki nad zwierzętami...
Komentarze (1)
No tak, to jest właśnie ta intrygująca strona Naszych rowerowych eskapad... chwile zaskakujących sytuacji, spotkań z przyrodą, ciekawymi ludźmi (czasem z Bikestats) oraz często walka ze swoimi słabościami, ale też chwile radości i dumy że wykręciło się tyle kilometrów w ciekawych miejscach bywając ! P.S. A sarenka pewno zdołała uciec, a czy przeżyje... no cóż natura czasem okrutnie pokazuje swoje oblicze, swoją drogą bezpańskie psy powinny być odławiane i kierowane do schronisk.... lecz na to potrzeba funduszy, a tych wiadomo nie ma w kraju na to co potrzebne !
Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci aby zawsze wszystkie Twoje rowerowe przygody kończyły się pozytywnie !/tak jak te przez Ciebie wyżej opisane.