Ta sama trasa...z Piotrkiem
Wtorek, 19 maja 2009
· Komentarze(0)
Rano wybierałem się jak sójka za morze, w końcu ruszyłem do Żołędowa, kolejny raz mijając dyrektorkę po drodze...wpad na krzyżówkę Ińską i dalej już z Piotrkiem powrót do Drawska pod Netto, małe co nieco na ruszt, i odprowadzam Go pod Zagozd, sam wracam bo mam sprawy w urzędzie, potem zakupy w Netto i do pracy..na dodatek pękł pasek od noska przy pedale...
Środa - ponieważ w sklepie u nas takich pasków nie ma, idę do szewca, może on coś poradzi, zanituje czy zszyje, obadamy...
Czwartek - Zszył i jest git, zanim go założyłem to już się odechciało jazdy dzisiaj, ruszam jutro...
Środa - ponieważ w sklepie u nas takich pasków nie ma, idę do szewca, może on coś poradzi, zanituje czy zszyje, obadamy...
Czwartek - Zszył i jest git, zanim go założyłem to już się odechciało jazdy dzisiaj, ruszam jutro...

