Jajka poświęcone na ramie...

Sobota, 3 kwietnia 2010 · Komentarze(0)
Z rana popadało, musiałem ostrożnie jechać bo szosa mokra i niemiły wiatr...pod Ińskiem dla odmiany słonecznie i ostry zimny wiaterek...ciężko się z powrotem jechało, tym bardziej że dokuczała mi lewa nowa wczoraj przebita gwoździem...jestem z lekka zmęczony i lamie mnie spanie, czuję że w najbliższym kwadransie odlecę na 2 godzinki do Morfeusza...

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ekied

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]