← Wyjrzałem przez okno i zdębiałem - mróz szalał trzaskający... Kicha w Żołędowie... → Naprawa goorala... Sobota, 10 kwietnia 2010 · Komentarze(0) Kategoria Gooralem w 2010 roku..., Wypady rowerowe 2010 rok..., Sobota... Pół dnia zabawa w mechanika u Ryśka w końcu dało efekty, teraz dokupić tylko światełka , pod pompować i można gooralem do pracy śmigać...w ramach testu pojechałem do Gudowa, wiatr masakryczny...