Nas ne dogoniat...
Wtorek, 31 marca 2009
· Komentarze(1)
Dziś turystycznie...
Oleszno - 8 km...
Skrzyżowanie - 33 km...
Ińsko - 42 km...
Chociwel - 57,43 km...
Dom - 113,94 km...
Małe co nieco na ruszt i ruszam jeszcze parę km zrobić...taka piękna pogoda
Poleciałem z aparatem jeszcze na jezioro Kreda,Żołędowo i do Karwic obfotografować pałac...robi wrażenie...
Dzisiaj jechałem na luzie , turystycznie...



Cholera, nawet udało się przekroczyć wymarzony limit 2.ooo km i już na szosówce zrobiłem ponad 800 km...żyje się raz
Najdziwniejsze że po za piekącą dupencją, moim największym problemem, nie czuję się zmęczony, nie mam zakwasów,nie miewałem kryzysów energetycznych...cały czas fajnie mi się jeździ i następnego dnia cieszę się że znów mogę pośmigać...hehehe
Oleszno - 8 km...
Skrzyżowanie - 33 km...
Ińsko - 42 km...
Chociwel - 57,43 km...
Dom - 113,94 km...
Małe co nieco na ruszt i ruszam jeszcze parę km zrobić...taka piękna pogoda
Poleciałem z aparatem jeszcze na jezioro Kreda,Żołędowo i do Karwic obfotografować pałac...robi wrażenie...
Dzisiaj jechałem na luzie , turystycznie...



Cholera, nawet udało się przekroczyć wymarzony limit 2.ooo km i już na szosówce zrobiłem ponad 800 km...żyje się raz
Najdziwniejsze że po za piekącą dupencją, moim największym problemem, nie czuję się zmęczony, nie mam zakwasów,nie miewałem kryzysów energetycznych...cały czas fajnie mi się jeździ i następnego dnia cieszę się że znów mogę pośmigać...hehehe

